W pewnym momencie rozległo się pukanie do jego pokoju.
- Em...nie przeszkadzam? - spytał Zayn, wchodząc do środka.
- Nie, nie. O co chodzi?
- Przyjechał Lou i Liam. Musimy obgadać kilka rzeczy. Chodź na dół.
włącz to ---> http://www.youtube.com/watch?v=DunGvUIAYBw&feature=related
*w salonie*
Gdy obaj zeszli na dół, zobaczyli jak Harry obejmuje Lou, a Liam siedzi na kanapie i bawi się kluczykami.
- Chyba się już pogodzili... - szepnął Niall do kumpla.
- Nom.
Gdy wszyscy usiedli, zrobiło się niezręcznie cicho. Jak nigdy... Wszyscy wiedzieli, że ten moment kiedyś musi nastąpić. Każdemu z nich było trudno. Ten temat dręczył ich od jakiegoś czasu.
- Więc...kiedy? Kiedyś trzeba to ogłosić... - przerwał milczenie Liam.
- Musimy wziąć pod uwagę fakt, że trasa nam wypadła przez jakiś nowy zespół. Zrezygnowali z tego kontraktu.
- To może w kwietniu? Przecież 13.04 mamy koncert... - zaproponował Louis.
- Nie chce mi się o tym gadać... Będziemy ściągać TV?
- Chyba tak...Lepiej żeby od razu się wszyscy dowiedzieli.
- Niby racja... To datę mamy ustaloną - powiedział, z wyraźną ulgą, Harry.
- Skoro to ustaliliśmy, to teraz ja wam coś powiem... - odezwał się Zayn. - Pamiętacie Perrie? 6 lat temu byliśmy razem...
- Aaa...no. Fajna była. Szkoda, że zerwaliście.
- Nooo...właśnie o to chodzi. Wczoraj, jak poszedłem do klubu, spotkaliśmy się. Powspominaliśmy dawne czasy itp. I postanowiliśmy do siebie wrócić.
- Ooo...to super. Gratulacje! - powiedzieli jakby chórem.
- Liam...mam pytanie. Mógłbym ją zabrać na twój ślub? - Zayn spojrzał pytająco na ,,tatę''.
- Jasne. Sądzę, że Dan tez się ucieszy. O kurde! Własnie. Trzeba zacząć przygotowania...
- I jak...Lou wyrwał cię gdzieś wczoraj? - spytała Claudia, siadając obok przyjaciółki przy laptopie.
- Ta...Yhymm...Ale pokłóciłam się z Hazzą - powiedziała, niby obojętnie, Ola. Wpatrzona była w posty na TT. - Ale to długa historia - dodała, widząc pytającą minę Claudii.
- Aha...Taka długa, że nie zdążysz mi jej opowiedzieć?
- Eh...No to zaczęło się od tego, że Harry zaczął się czepiać, że gadałam z Jasonem. Potem nie chciał mi uwierzyć, że Flack mnie wyzywa. Powiedział, że ma dość moich narzekań, więc się do niego nie odzywam...A! I na 18.00 umówiłam się z Jasonem.
- Serio? Nie mów mi, że teraz zamierzasz z nim chodzić?
- Pff...Nie no...Co ty! Nie jest w moim typie. O!
- Oho...Czuję, że masz ,,świetny pomysł''. No...gadaj.
- Nie, nic...
- No mów!
- Chodzi o to, że mogę ,,chodzić'' z Jasonem. Ale tylko po to, aby Harry zobaczył jak to jest, gdy się kogoś olewa.
- Czekaj, czekaj...Coś mi się zdaje, że jeszcze wczoraj mówiłaś, że go kochasz.
- No tak...Ale wczoraj mnie...O kurna!
- Co?
- Spójrz - Alex wskazała palcem na monitor. Na stronie głównej, pojawiły się wiadomości do Claudii typu:
,, Co ty sobie myślisz? Niall jest mój! ''
,, Jak cię zobaczę, to koniec z tobą ''
,, Nie wiem, co on w tobie widzi. Jesteś zwykła szmatą ''
Dziewczynom łzy napłynęły do oczu. Wpatrywały się w ekran na pojawiające się posty.
- A-a-ale skąd oni... - zaczęła Alex. - Jak się dowiedzieli, że wy...
- Chyba wiem... Wczoraj z Niall'em, po moich zajęciach, poszliśmy do parku - Claudia zaczęła odtwarzać w głowie obrazy z poprzedniego dnia.
- No...ale...przecież często gdzieś razem chodziliśmy.
- Właśnie. Chodziliśmy...Wszyscy. Teraz byliśmy we dwoje. I...no ten...potem...w pewnym momencie się całowaliśmy - powiedziała Claudia.
- Ale...Nadal nie wiemy, jak oni by wiedzieli...
- Może ktoś nam zdjęcie zrobił! Cholera!
- Jeju... Takie hejtowanie jest poniżej pasa. Do Dan i El piszą to samo. Do Caroline z resztą też... - Alex zamknęła stronę z portalem. - Ja coś wykombinuję...Nie bój żaby. - Ola uśmiechnęła się do przyjaciółki.
Dziewczyny włączyły płytę Simple Plan. Ola zaczęła się szykować do wyjścia, a Claudia zadzwoniła do Nialla. Opowiedziała mu o zajściu na Twitterze. Chłopak powiedział, że za chwilę do niej przyjedzie.
- Mogę jechać z tobą? - spytał Harry, gdy przyjaciel wychodził. - Chyba muszę pogadać z Alex.
- Emm...ok.
Obaj wsiedli do samochodu i ruszyli do dziewczyn. Gdy byli na miejscu, Niall od razu przytulił swoją dziewczynę.
- Przepraszam. Nie powinienem cie tam zabierać.
- Nie przejmuj się. Rozumiem, że są osoby, które mnie nienawidzą, za to że z tobą jestem. Ale cię kocham...
- Ekhm...wybaczcie, że przerwę, ale...gdzie Ola?
- O, Harry. Wybacz...ee...Ola poszła na spotkanie z Jasonem.
Hazza zrobił wielkie oczy.
- Gdzie?
- Nie wiem, ale chyba coś mówiła, że do knajpki 2 ulice dalej - Claudia spojrzała na chłopaka. - Ale...Gdzie ty...Czekaj! - Dziewczyna próbowała zatrzymać Loczka, ale ten wypadł z domu jak strzała.
- Niech idzie... Pokaż mi te posty - powiedział Niall.
włącz to ---> http://www.youtube.com/watch?v=oszJ-9Ffjjw
*w kawiarni*
- Fajnie, że zgodziłaś się ze mną spotkać - Jason odsunął Oli krzesło by mogła usiąść.
- Dziękuję. No...tez się cieszę. W końcu zmieniłam...hm...otoczenie.
- Too...Co u ciebie? Dawno nie rozmawialiśmy. Znaczy wiesz. Nie chodzi mi o wczoraj, tylko...
- Wiem, wiem. W sumie to nic ciekawego - powiedziała Ola, spoglądając przez okno. Zza krzaków wyłaniała się znajoma postać. ,,Harry? Co on tu robi?'' pomyślała.
- Co zamawiasz? - spytał Jason.
- Em...co? A! Yy...Poproszę kawę i... orzechowca - odparła dziewczyna. Wyszukała wzrokiem Harry'ego. Siedział 3 stoliki dalej.
- Wiesz...Tak sobie myślałem...Ym...czy...Czy chciałabyś ze mną chodzić? Od wczoraj dużo o tobie myślę i...chciałbym chociaż spróbować.
- Dobrze...- Ola uśmiechnęła się niepewnie. - Możemy spróbować.
- To się cieszę - Jason wychylił się przez stolik i pocałował Alex. Dziewczyna była w szoku. Nie myślała, że chłopak zrobi to od razu...
Wszystkiemu przyglądał się Hazza. Zza karty dan oczywiście. Kiedy zobaczył, że się pocałowali, miał ochotę tam podejść i walnąć tego ,,blondaska''! ,,Jeju...co się ze mną dzieje...'' pomyślał.
Siedzieli w tej kawiarni jeszcze ok. 40 minut. Ola, co chwilę, spoglądała na stolik, przy którym siedział Harry. Jednak nie udało jej się napotkać jego spojrzenia...
Ola spotykała się z Jasonem codziennie. Przez ostatni tydzień widziała się tylko z Lou w supermarkecie, z Zaynem i Perrie, którzy byli w kinie, no i z Niallem, który dwa razy przyjechał po Claudię.
- Wiesz co?! Przeginasz! Myślałam, że chcesz się odegrać na Hazzie, a nie na mnie i reszcie...
- Co masz na myśli?
- Teraz to TY olewasz nas WSZYSTKICH.
- Jeju...serio ci to tak przeszkadza?
- Tak. U chłopaków jestem codziennie i codziennie się o ciebie pytają - Claudia była zdenerwowana postawą przyjaciółki.
- Eh...Wiesz...Nie tylko ICH mam za znajomych...
- Ale NAS masz za przyjaciół - Claudia zaczęła pakować torbę. - Chciałam ci tylko powiedzieć, że na jakiś czas zamieszkam z Niallem. Ty i tak do nich nie jeździsz, więc po co mam marnować kasę na paliwo...
- Eee... - Olę zatkało. Może faktycznie przesadziła... Nie zdążyła nic powiedzieć, bo przyjaciółka już wyszła z domu.
- Eh...Chyba czas odwiedzić rodzinę... - powiedziała i zarezerwowała bilet do Polski na następny dzień.
***
Rozmyślający Niall ;)
Hazza idący do kawiarni ;P
Kawiarenka, w której byli Alex i Jason (...no i Hazza) :)
Nasi chłopcy ;)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz